czy warzywa strączkowe odchudzają

Czy warzywa strączkowe odchudzają?

Warzywa strączkowe to bardzo cenne źródło białka, witamin oraz błonnika. Mają mało kalorii, są zdrowe i pomagają obniżyć stężenie cholesterolu, dlatego też powinny bardzo często gościć na naszym talerzu. Warzywa strączkowe to również bardzo dobry sposób na odchudzanie.

Czy warzywa strączkowe tuczą?

Warzywa strączkowe są bardziej kaloryczne od innych warzyw, takich jak pomidor, ogórek, sałata lub marchewka. Nie są to jednak zatrważające różnice. Z uwagi na ich budowę oraz właściwości odżywcze raczej nie jemy ich kilogramami, więc nie musimy przejmować się, że nagle przytyjemy.

Strączki mogą utuczyć, jeżeli są spożywane w nieodpowiedni sposób. Gotowane nie mają zbyt dużo kalorii, jednak już ugotowane, a następnie podsmażone z dodatkiem bułki tartej mogą zwiększyć swoją kaloryczność nawet dwukrotnie.

Przykładowo groszek w 100 gramach ma tylko 80kcal. Jeśli zjemy pół kilograma gotowanego groszku, przyswoimy wtedy ok 400 kcal. Jeśli jednak wpadniemy na pomysł posypania go bułką tartą i podsmażenia na łyżce masła, jego kaloryczność może wynieść nawet około 800 kcal.

Uważajmy zatem na sposób, w jaki przygotowujemy warzywa strączkowe. Najmniej kaloryczne i najbardziej wartościowe są wtedy, gdy nie poddajemy je zbyt długiej obróbce termicznej. Wystarczy je zagotować “al dente” lub do miękkości. Proces smażenia jest w ich przypadku absolutnie zbędny i mało korzystny dla naszej wagi.

Jakie warzywa strączkowe trzeba jeść?

Wszystkie, które są dostępne w sprzedaży, a tym bardziej te, które można kupić tylko podczas sezonu. Strączki to doskonałe źródło energii, wartościowego białka oraz witamin.

Z uwagi na dużą zawartość błonnika zapewniają uczucie sytości na dłużej, poprawiają perystaltykę jelit oraz przyspieszają przemianę materii. Chronią nas także przed wieloma chorobami, w tym rakiem jelita grubego, dlatego też powinniśmy jeść je jak najczęściej.

Wśród wszystkich warzyw strączkowych można wyróżnić te, które mają najbardziej korzystny wpływ na nasze zdrowie.

Bób – ułatwia odchudzanie

Bób jest niskokaloryczny. Jedna szklanka ziaren to zaledwie 190 kcal. Bogate źródło błonnika oraz białka (lektyny), które hamuje rozwój komórek rakowych w jelitach. Najlepiej przechowywać go w lodówce, zapakowanego w papierową torebkę (nie foliową).

Można jeść go wraz z łupinką po ugotowaniu lub obrać skórkę i dodać go do sałatek lub makaronów. Dobrze smakuje również w postaci pasty, hummusu lub zupy typu krem.

Groszek cukrowy – obniża cholesterol

Błonnik zawarty w strączkach groszku sprawia, jest on prawdziwym pogromcą złego cholesterolu LDL. Obniżenie stężenia niekorzystnych lipidów we krwi zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy.

Zielone strączki groszku najlepiej jeść na surowo, gdyż wtedy mają one najwięcej właściwości odżywczych. Równie wartościowe są także kiełki.

Groszek cukrowy to także sprawdzona ochrona przed osteoporozą. Jedna szklanka ugotowanego groszku zapewnia 50% dziennego zapotrzebowania na witaminę K, która jest nam potrzebna do wzmocnienia kości.

Żółta fasolka szparagowa – wspomaga prawidłowe krążenie krwi

Żółta fasolka szparagowa jest bardzo bogata w potas, który reguluje działanie układu krążenia i chroni przed nadciśnieniem oraz zawałem serca. Z uwagi na zawartą w niej witaminę C, beta-karoten oraz błonnik, żółta fasolka szparagowa zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jelita grubego.

Świeża fasolka pomaga również podbudować odporność naszego organizmu dzięki zawartej w niej aglutyninie.

Fasolkę najlepiej jeść gotowaną na parze lub al dente z dodatkiem cukru i soli. Warto również ją zblanszować i zamrozić na zimę, aby móc cieszyć się jej smakiem także poza sezonem.

Zielona fasolka szparagowa – łagodzi skutki stresu

Zielona fasolka ma bardzo mało kalorii oraz niski indeks glikemiczny. Ponieważ nie podnosi stężenia cukru we krwi, może być spożywana przez osoby chore na cukrzycę.

Zieloną fasolkę warto jeść, gdy żyjemy w ciągłym stresie. Dostarcza ona manganu, który pomaga lepiej wchłaniać zawarte w fasolce witaminy z grupy B oraz magnez. Taki zestaw skutecznie wzmacnia układ nerwowy i redukuje skutki stresu.

Fasolka to także bogactwo przeciwutleniaczy – flawonoidów – które zadbają o jędrność i młodość naszej skóry.

Młoda soja – regeneruje organizm

“Edamame”, czyli niedojrzałe strąki soi, zawierają więcej białka niż dojrzała soja. W połowie szklanki strączków znajduje się go tyle, ile w jednym jajku. Strączki soi sprawdzą się doskonale po treningu, ponieważ białko pomaga w regeneracji mięśni.

Warto jeść młodą soję, jeżeli cierpimy na zaburzenia snu. Zawarty w niej tryptofan pomoże nam zasnąć i zregenerować zmęczony brakiem snu organizm.

Soję “edamame” należy ugotować w osolonej wodzie przez kilka minut, a następnie wydłubać ziarenka ze strączków.

Zielony groszek – pobudza metabolizm

Groszek jest dobry dla każdego, a w szczególności dla wegetarian i osób uprawiających sport. Zawiera białko o strukturze podobnej do białka mięsnego, jednakże jest ono znacznie lepiej trawione przez nasz układ pokarmowy.

Groszek jest niskokaloryczny jednocześnie bardzo sycący. 100 gram groszku to około 80 kcal. Posiada spore ilości błonnika, dlatego skutecznie podkręca tempo naszego metabolizmu.

Zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jelita grubego oraz oczyszcza organizm z zalegających w nim toksyn. Bogaty w żelazo, wapń i fosfor wzmacnia naszą odporności oraz zapobiega anemii.

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
back to top