tłuszcz

Tłuszcz nie jest wcale taki zły

Tłuszcz – to słowo nigdy dobrze nam się nie kojarzy. Szczególnie, gdy wstajemy rano i przeglądamy się w lustrze, kiedy to próbujemy na wszelki sposób dostrzec choćby najmniejszy jego przyrost na swoich boczkach lub udach, a u Panów w szczególności na brzuchu. Zastanawiamy się wtedy nad tym, jak się go pozbyć i dlaczego on tam po prostu jest, skoro teoretycznie nie ma z niego najmniejszego pożytku. Tutaj niestety czas przełknąć gorzką prawdę… Tłuszcz jest nam potrzebny i to w niemałych ilościach.

Do czego potrzebny nam tłuszcz?

Nasz organizm jest jak komputer, który programuje się w miarę upływu czasu. Na przełomie wielu setek tysięcy lat nasze ciało ewoluowało, dostosowując się do otaczających nas warunków. Jednym z licznych problemów, jakimi musieli borykać się nasi przodkowie był brak jedzenia, lub też znacznie utrudniona jego dostępność. Efektem tego był przeważnie jeden dzień totalnej wyżerki (czyli np. cały królik), a następne dziesięć dni postu, gdyż w promieniu dziesięciu kilometrów był to jedyny królik, jakiego udało sie złapać.

Organizm naszych przodków był więc zmuszany do magazynowania tłuszczu, jako najważniejszego źródła energii, aby móc wytrwać srogie zimy, podczas których znalezienie jedzenia graniczyło praktycznie z cudem. Pomimo tego, iż nasza ewolucja znacznie się posunęła i nie ślinimy się widząc kota sąsiada, magazynowanie tłuszczu niestety przejęliśmy po naszych przodkach i musimy borykać się z tym przez całe nasze życie. Są tego jednak dobre strony.

Tłuszcz to nasza odporność.

Tłuszcz to paliwo dla naszego organizmu zaraz po węglowodanach (nasze ciało spala je jako pierwsze), które jest zawsze “pod ręką”, gdy np. jesteśmy chorzy, czy też wyziębieni, dlatego stanowi on podstawę na naszą odporności. To właśnie tłuszcz pozwala nam przetrwać bez jedzenia nawet do 40-u dni, a więc musicie sobie wyobrazić, ile tak na prawdę go posiadamy. Skoro średnie zapotrzebowanie dorosłego człowieka  w warunkach ekstremalnych to około 1000-1200 kcal, przeciętna osoba zatem nosi na sobie około 40-50 tysięcy kcal, czyli w granicach 7 kg tłuszczu.

Te 7kg to tak zwany zdrowy tłuszcz i powinien on stanowić około 13-15% masy naszego ciała. Jest on rozłożony równomiernie wliczając również okolice naszych narządów wewnętrznych i jeżeli nie mamy go za dużo, w zasadzie nie powinien się on odznaczać. Genetycznie uwarunkowanym jest, że kobiety gromadzą jego nadmiar na dolnych partiach ciała, podczas gdy u mężczyzn w pierwszej kolejności uwidacznia (zaokrągla) się tzw. “mięsień piwny”. Można temu zapobiec poprzez wybieranie zdrowego tłuszczu, a nie tego przetworzonego.

Co to są zdrowe tłuszcze?

Zdrowe tłuszcze to tłuszcze nienasycone, czyli takie, które możemy znaleźć m.in. w rybach, oliwie z oliwek, orzechach, miękkich margarynach oraz niektórych olejach (np. olej rzepakowy). Skutecznie obniżają ryzyko chorób serca jak i zmniejszają poziom cholesterolu we krwi. Dostarczają tyle samo kalorii, co tłuszcze nasycone (zwierzęce oraz twarde margaryny), czyli 9kcal w 1 gramie, jednakże nie powodują naszej otyłości. Są one bezpieczne dla naszego organizmu, a więc powinniśmy wybierać je zamiast np. tłustych mięs, oleju słonecznikowego, lub też tłustego nabiału. Pieczony łosoś z ziemniakami i warzywami nie spowoduje żadnej zmiany w naszej wadze, natomiast porcja golonki z łatwością ulokuje się w dobrze widocznym dla nas miejscu.

Nie bójmy się zatem tłuszczu, lecz jego pochodzenia i nadmiaru, gdyż to właśnie te dwa czynniki mogą negatywnie wpłynąć na naszą wagę.

Dodaj komentarz

error: Content is protected !!
back to top